YASHICA Electro 35 GT

•January 31, 2009 • Leave a Comment

Yashica Electro 35 - Tralewski

YASHICA Electro 35 GT (1969)

samples / przykladowe zdjecia:

Dachshund - Tralewski

Yashica Electro 35 - Tralewski
Yashica Electro 35 - Tralewski

Konica C35 EF

•January 26, 2009 • Leave a Comment

few samples…




Happy New Year!

•January 26, 2009 • Leave a Comment


Happy New Year!
I haven’t been bloggin’ for some time now, but I’ve decided to give it another go. There are few classic cameras I tested in the meantime, so I’ll upload something very soon.

rangefinders

•June 22, 2007 • Leave a Comment


moja kolekcja dalmierzy ciagle rosnie. musze w koncu tu wkleic porzadne opisy…

HASSIE 503CX

•June 18, 2007 • Leave a Comment


Hasselblad 503CX jest calkowicie mechaniczna lustrzanka sredniego formatu. Aparat jest czescia serii V (tzw. piecsetek), czyli systemu, na ktory sklada sie korpus, wymienne matowki, kominek, pryzmaty, magazyny z wkladkami, obiektywy i inne akcesoria produkowane od 1957 roku. Jest calkowicie mechaniczny, a wiec nie wymaga wymiany baterii, co z kolei wiaze sie z wymogiem uzywania recznego swiatlomierza. Nowoscia jest natomiast automatyczny system TTL, ktory mierzy swiatlo odite od planu filmu (oczywiscie dla dedykowanych lamp blyskowych Metz z przejsciowka SCA390 lub SCA590). Jesli orzystamy z obiektywow CF, to mozemy z latwoscia korzystac z dobrodziejstw “fill in flash”. Standardowym formatem uzywanym przez ten aparat jest 6×6, ale mozna rowniez montowac magazynki 6×4.5 oraz maskujace wkladki 6×4.5 (pionowe lub poziome) i panoramiczne 27x55mm, a wymagany film to 120 i 220 i oczywiscie Polaroid.

Uzywalem tego aparatu z dwoma doskonalymi obiektywami Carl Zeiss – Distagonem T* 50mm f/4.0 i Sonnarem CF T* 150mm f/4.0. Standardowym obiektywem jest natomiast Planar 80mm f/2.8

blad 2007-02 09
Carl Zeiss Sonnar CF T* 150mm f/4.0, Kodak Ektachrome EPC

blad 2007-04 06
Carl Zeiss Distagon T* 50mm f/4.0, Fuji Velvia RVP 100F

blad 2007-02 05
Carl Zeiss Sonnar CF T* 150mm f/4.0, Fuji Velvia RVP 100F

RICOH 35ZF

•August 2, 2006 • Leave a Comment


jeden z najmniejszych kompaktowych rangefinderow – RICOH 35ZF – nieomal zabawka, ktora jednak nie zawiedzie poczatkujacego fotoamatora. tajwanski aparat z lat 1976-1980 wyposazony jest w obiektyw Rikenon 40mm f/2.8, ktory jednak dostarcza lekkich znieksztalcen w naroznikach. zaleta aparatu jest to, ze oprocz kompletnie zautomatyzowanego programu, ma rowniez pelen “manual” (reczne ustawienia czasu i przeslony). wizjer ma podglad na wskazowke swiatlomierza (wartosci przyslony oraz czerwone pola over i under), migawka mechaniczna dysponuje czasami od 1/8 do 1/500 sekundy oraz B. swiatlomierz CdS jest w miare dokladny jak na taki prosty aparat i mozna na nim polegac w wiekszosci sytuacji, gdzie nie jest potrzebna korekcja (kontrastowe sceny itd.). pierscien ustawiania dystansu, oprocz skali w metrach i stopach, ma rowniez trzy symbole odpowiadajace z kolei kliknieciom – portret, pelna sylwetka (2.5m) i odlegly obiekt. w ten sposob mozna na wyczucie ustawic odleglosc nie odrywajac wzroku od wizjera (nie zapominajmy, ze nie jest to lustrzanka, ani aparat z dalmierzem z prawdziwego zdarzenia).

ponizsze przyklady to testowe zdjecia wykonane na przeterminowanym kolorowym negatywie Agfa Ultra 100 (exp. 12/2004)

ricohagfa4

ricohagfa10

ricohagfa9

ricohagfa8

ricohagfa23

smile! / usmiechnij sie!

•July 28, 2006 • 2 Comments

wha gwaan?!

dzis moze dla odmiany jakies zdjecie… od jakiegos czasu staram sie znalezc jak najlepsza metode czarno-bialej konwersji. posrod wielu metod najlepszym rozwiazaniem sa pro akcje z the imaging factory lub metoda russella browna (russell brown) polegajaca na zastosowaniu hue & saturation layers, dzieki ktorym kontrolowac mozna odcienie szarosci poszczegolnych kolorow. prosta desaturacja czy konwertowanie do greyscale daje w efekcie plaskie i pozbawione zycia fotografie. w powyzszym zdjeciu zastosowana zostala rowniez akcja PS CS imitujacja czarno-biala platynowa odbitke. wyjsciowe zdjecie wykonane zostalo aparatem Fuji S3 Pro z obiektywem Nikkor AFD 50mm f/1.8. oczywiscie cyfrowe zdjecie samo w sobie bylo poprawnie naswietlone, z dobrym kontrastem i nasyconymi kolorami, dzieki zastosowaniu automatycznej funkcji F1 (symulacja Velvia Provia). osobiscie preferuje taka metode robienia zdjec nawet, jesli sa przeznaczone do czarno-bialej konwersji, poniewaz nasycone kolory latwiej jest poddac selektywnej desaturacji i sa bardziej wrazliwe na manipulacje przy zastosowaniu kolorowego filtra (czerwonego, pomaranczowego, zoltego czy niebieskiego) w podobny sposob, jak przy robieniu czarno-bialych zdjec tradycyjna metoda, czy np. kodak tri-x i kolorowe filtry szklane.

moze przyjrzyjmy sie szczegolowo konwersji kolorowego obrazu RGB do czarno-bialego z zachowaniem pelnej kontroli nad wygladem poszczegolnych odcieni szarosci – nawet lepiej, jesli mamy pojecie o zone system adamsa (np. zone system)

1. otwieramy kolorowe zdjecie w Photoshopie
2. stworz nowa warstwe hue/saturation z palety adjustment layer
3. zmien blending mode na colour i nazwij te warstwe “filter” (to bedzie odpowiednik kolorowego filtra na obiektywie, ktory zmieni zachowanie danego koloru przy zamianie na odcien szarosci)
4. stworz kolejna warstwe hue/saturation z palety adjustment layer
5. przeciagnij suwak nasycenia (saturation) do -100; to odbarwi zdjecie – blending mode tej warstwy pozostaje normal; mozesz nazwac ten layer “film”
6. teraz mozesz wrocic do srodkowej warstwy, ktora nazwales “filter” i kliknac, zeby ponownie otworzyc dialog hue/saturation i zaczac bawic sie odcieniem (hue) i nasyceniem (saturation) szarosci. mozesz rowniez manipulowac zachowanie poczegolnych kolorow – w tym celu w polu edit z “master” zmien np. na “reds” – to przypomina uzycie czerwonego filtra – pryszcze na noscie wybakna, niebo bedzie bardziej kontrastowe itd.
wesolej zabawy!

smile!